• Jarek

Ingleborough- drugi szczyt Yorkshire Dales

Zaktualizowano: 16 wrz 2020

Wyprawa na Ingleborough .Szczyt wchodzi w skład Three Yorkshire Peak Challenge i ma 723 m wysokości.


Na początku w internecie zauważyłem informację że główna droga prowadząca z Ingleton do Ingleborough jest w remoncie i jest zamknięte więc trzeba było zmienić plany i pójść drogą od strony Clapham (opisany wcześniej).

Na początku przywitał nas piękny wodospad bo teraz było po deszczu i był jeszcze ładniejszy niż wcześniej.


Gdy doszliśmy do Trail & Cave czyli wejścia na główny trakt okazało się że tym razem jest otwarty ale wstęp jest płatny, co prawda to nie majątek ale zawsze :) Więc znaleźliśmy na mapce że można to obejść idąc w lewo przed wejściem i pierwszy zakręt w prawo i łatwo trafić bo już jest drogowskaz.


Droga jest prosta,łatwa i przyjemna no bo do Ingleborough Peak mamy 6 km marszu.



Idąc dalej prosto doszliśmy do farmy przez którą trzeba było przejść ale tak były ustawione znaki czli wszystko gra. Ale gdy przez nią przeszliśmy zobaczyliśmy ciekawy znak. Jak pójdziemy pod górkę to będzie złą droga i trzeba pójść w dół. To my po to właziliśmy na górkę aby teraz z niej zejść:)


No ale ok skoro piszą że źle, to źle i poszliśmy za znakiem czyli w dół. Okazało się że droga ta schodzi się z głównym traktem za który trzeba zapłacić :):) Czyli byliśmy "do przodu" jeśli chodzi o finanse. Dalej droga zaprowadziła nas do Ingleborough Cave czyli jaskinia którą można zwiedzać , ale to nie było naszym celem.


Więc poszliśmy dalej robiąc sobie pamiątkowe zdjęcie na pięknym moście .


Dalsza droga przez pola doprowadziła nas na pierwszą wspinaczkę. Okazało się że jest po drodze piękny kanion z naprawdę wysokimi skałami i trzeba było przejść przez sam środek i wdrapać się na górę.

Cudne widoki.




Po wejściu zrobiliśmy sobie mały odpoczynek i ruszyliśmy dalej.

Po przejściu około 1 km droga zaczęła się lekko komplikować bo już było trochę pod górę ale piękne różne formacje skalne umilały nam marsz.


Doszliśmy do ciekawego miejsca u podnóża Ingleborough a mianowicie duża dziura w ziemii pięknie obłożona ciekawymi skałami - dobre miejsce na odpoczynek przed wejściem na główną górę.


No i zaczyna się wyprawa na Ingleborough Peak. Spodziewałem się że będzie trudno , co najmniej tak jak na Pen-y-ghent ale okazało się że droga jest dosyć łagodna a tylko pojawiające się schody sugerowały że wchodzimy bardziej stromo pod górę.


Schody i schody i schody i schody nawet dosyć strome no ale przecież wchodziliśmy na górę która ma 730 m :)

W połowie drogi wszyscy zaczęli się rozglądać po okolicy bo widoki zaczynały być piękne. Im wyżej tym ładniej :)


Przed "atakiem na szczyt" jest kawałek płaskiego terenu gdzie ludzie układają sobie takie kopczyki z kamieni. Fajnie to wygląda .


Dotarcie na szczyt nie stanowiło już problemu a cała trasa nie wymagała jakiś specjalnych wyczynów. Być może dlatego że była to dłuższa droga i bardziej łagodna . Tak też było na Pen-y-ghent tam jedna trasa bardzo stroma i trudna a drug bardzo łagodna i prosta.


Cel zdobyty :)


W posumowaniu ,wejście od strony Clapham jest mało wymagające więc można śmiało potraktować trasę jako taki porządniejszy spacer ale schodów do przejścia hoho.....mnóstwo i często stromo. ale fajnie i naprawdę warto wejść bo widoki są niesamowite.

Cała trasa przez Clapham ma 6 km w jedną stronę czyli razem 12 km.

Zapraszam na film .

4 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie