• Jarek

Yorkshire Dales - Peak : Pen-y-ghent

Zaktualizowano: 16 wrz 2020












Góra Pen-y-ghent to jeden z trzech najwyższych szczytów w Yorkshire Dales.

Góra ma 694 m n.p.m a efektywne wspinanie się od podstawy to 564m.

Stopień trudności wejścia na tę górę opisany jest jako moderate czyli umiarkowany.

Parking dla samochodów jest za PUBem i jest płatny 2f na cały dzień ale jest to bardzo umowna opłata bo nikt tu nie stoi i nie kasuje biletów. Po prostu stawiasz samochód a przy wejściu jest skrzynka gdzie jest napis "tu wrzuć 2f za parking" no i teraz masz dwa wyjścia . Pierwsze nie zapłacić i przez całą drogę będą cię dręczyć myśli "nie zapłaciłem a powinienem" "a może ktoś to nagrał i będzie mandat" "zaufali mi a ja nawaliłem" itp...

Drugie wyjście to zapłacić dla świętego spokoju i spokojnie zdobywać górę :):) .

Jak dotrzeć na górę:


Trasa widoczna na zdjęciach i filmie to ta którą zaznaczyłem na tej mapce.

Jako że nie jestem zaprawiony w chodzeniu po górach i raczej posiadam paniczny lęk wysokości nie wiedziałem czego się spodziewać po tej wyprawie. A że towarzyszyli mi znajomi którzy już nie jeden szczyt zdobyli więc byłem spokojny o swój powrót do domu.

Pen-y-ghent wchodzi w skład tzw Three Yorkshire Peak Chellenge czyli wyzwanie aby w 12 godzin zdobyć trzy najwyższe szczyty w Yorkshire .

Trasa jest stosunkowo prosta i nie wymaga wielu wyjaśnień . Gdy wyjdziemy na ulicę z parkingu widzimy piękny stary kosciół


Zaraz za tym koćiołem jest droga w którą należy skręcić i idziemy cały czas prosto aż dojdziemy do samej góry. Droga jest dobrze oznakowana i n ie ma tu problemu aby się zgubić.



Przy gospodarstwie skręcamy w lewo przez bramkę i zaczynamy pierwszy etap wspinaczki do podstawy góry. Idzie się po polu (jak na zdjęciu) więc jeśli nie masz butów do chodzenia po górach to raczej w trampkach lub adidasach się tam nie wybieraj :) . Jest sporo kamieni i wspinania się po skałkach więc trzeba uważać aby nie skręcić nogi.




Podejście do podstawy góry nie sprawia problemów bo często są schodki ułatwiające wejście lub utwardzona droga lub zwykłe pole. Ale gdy mamy już zacząć "zdobywanie szczytu" to tu już jest mniej wesoło. Na szczyt prowadzi udeptany trakt ale jest w zasadzie na jedną osobę więc wszyscy idą jeden za drugim i są momenty gdy idzie się dosłownie nad urwiskiem. Może nie jest to jakaś przepaść ale momentami trzeba uważać.




Gdy pokonałem pierwszy etap wspinaczki miałem wrażenie że to już szczyt a tu okazało się że to dopiero początek a prawdziwa wspinaczka dopiero miała się zacząć:)


Drugi etap jest trudniejszy i jeśli ktoś ma problem z zawrotami głowy to może mieć problem bo końcówka nie jest prosta. Wspinasz się po skałach bez żadnego zabezpieczenia .


Nie jest aż tak strasznie bo wchodzą też i osoby starsze (ale widać że zaprawione) i dzieci ale trzeba je dobrze asekurować.

No ale zdobycie szczytu dla takiego domowego alpinisty jak ja to był już wyczyn :)



No ok weszliśmy ale jak zejść. Jeśli miałbym schodzić tą samą drogą co wszedłem to ja dziękuję :)

Ale na szczęście schodzi się z drugiej strony po grani spacerowym traktem bez żadnego problemu. I tu ważna informacja jeśli nie odpowiada ci "zdobywanie szczytu" to można na niego wejść łagodnie i bez problemu .No ale co to za przyjemność.





Podsumowując warto się tu wybrać i zdobyć górę. Widoki fantastyczne, świat z 700m zupełnie innaczej wygląda . Drogi do wejścia są dwie i każdy w/g tego opisu sam może sobie zdecydować co woli.

Post Code na parking : BD24 0EU

74 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie